Na imię mam Krzysztof

Nie jestem Bogiem. Jak stwierdzono, niesłusznie [wiadomo]: jestem psychopatą. Tylko nie próbuj tak o mnie, ani do mnie mówić!

Trochę o mnie, moich zainteresowaniach, inspiracji i podle podziwu, jaki mam wobec Twórcy czegoś tak wielkiego, że umysłem pojąć się nie da. Ku wielkiej nieskończoności, wiecznej miłości.

Nieskończoność. Nie wiadomo jak bardzo i jak szczegółowo jest złożona, ale wiadomo że istnieje.

Naukowcy rozważają, i po części się z tym zgadzają, a być może i w znacznej większości co do tego są zgodni, że istnieje jedna niż więcej nieskończoność. Ale moim zdaniem to błędne założenie ponieważ sama w sobie nieskończoność, jest nieskończona, czyli nie ma końca. Nie ma więc również początku. A więc jest to zbiór moim zdaniem otwarty nieskończenie. Zatem jeśli nie jest ani otwarty, ani zamknięty, ten zbiór, niczym próżnia w próżni, nie może istnieć takich zbiorów czy środowisk równolegle obok siebie więcej. Być może się one przenikają nawzajem, ale jeśli krąg można zamknąć, nie można nazwać go nieskończonością. Jeśli coś ma koniec, nie jest nieskończonością. A do tego, by nieskończoności było więcej, potrzebny jest moim zdaniem do spełnienia jeden główny i podstawowy przede wszystkim warunek: nieskończoność musi mieć koniec.

Zatem musimy się zdecydować: albo istnieje jedna nieskończoność, albo nie ma ich wcale. Jest tylko niepoznanie. Nie można tego obliczyć. Skoro zbiór ten jest otwarty, nie ma początku, nie ma końca, nie może takich nieskończoności być więcej. Wówczas nie byłaby to nieskończoność, ponieważ jeśli obok jednej nieskończoności pojawiłaby się kolejna, zasłoniłaby ją prawdopodobnie na tyle, że ta pierwsza nieskończoność, tą nieskończonością już by być nie mogła. Możemy zatem mówić tutaj jedynie o granicach poznania, która jest na tyle duża, że jest nie do poznania. Jeśli nieskończoność istnieje, jest ona jedna. Ponieważ nie ma początku ani końca, nie może być ich więcej. Gdyby było więcej takich nieskończoności…. wcale nie rozmawialibyśmy dzisiaj o jakiejkolwiek nieskończoności.

O poznaniu nieco chciałbym napisać właśnie słów kilka. A być może też o granicach tego poznania. Nie ma człowieka bowiem, który przez całą Ziemię przeszedł by wszerz i wzdłuż. Nie ma też człowieka, który przepłynął by wpław całą kulę ziemską. Ale nie od dzisiaj, ani nie od wczoraj pewna myśl po głowie mi chodzi: przecież oceany, morza, a tym bardziej rzeki, których nazwy mam szczerze mówiąc głęboko gdzieś, nie mogą być wszystkimi o których nam mówią. Chodzi mi o to, że świat tak naprawdę może być 10 a nawet 100 razy większy niż oficjalnie mówi się o jego tak zwanej powierzchni mierząc to na kilka głównych kontynentów i na to, co znajduje się na ich powierzchni. Czy Ziemia, czy nieskończoność jest naprawdę tak mała?

Że Juzek razem z Panem prezydentem, do jednej klasy chodzili? Pan prezydent zna jednak Putina, co zna Bin Ladena, a ten z kolei jest jednym z największych dowódców terrorystów na Ziemi? Czy Pan Juzek wie, jak blisko jest najgroźniejszych ludzi na świecie, codziennie rano i wieczorem do kościoła chodząc i uczciwie dając na tacę, modląc się o pokój oraz przebaczenie na świecie?

Być może sam nie wiem o co mi chodzi, być może chcę sobie tylko popisać, ale by to czczą pisaniną nie było, coś muszę napisać. Temat nieskończoności, bardzo mnie jara i podnieca. I jak to nieskończoność, trzeba jednak będzie kiedyś skończyć to pisanie, bo i temat tak rozległy że nieskończenie długo można byłoby o nim pisać? Gdyby nawet wszystkie książki świata o nieskończoności by traktowały, i tak wszystkiej wiedzy na ten temat by nie zaoferowały. Fajnie jest mieć swoje miejsce w nieskończoności, która nie do końca nieskończonością właściwą jest, jako byt obecnie nie do końca skończony, posiadającym jednak potencjał na nieskończoność właściwą.

Ja tu byłem, już od dawna, proszę pana,
co ty gadasz, ja też jestem tu od dawna,
o przepraszam, ty mi nie kłam, panie drogi,
ja tu byłem jeszcze zanim, zbudowano wszystkie drogi,
ja tu byłem jeszcze wcześniej, gdy roślinność była wszędzie,
to ja chyba byłem pierwszy, bo …?

Są może i satelity, czy inne podobne wymysły, ale i tak najważniejsza jest kontrola tłumu jako ciała stałego. Tłumowi który wierzy, łatwo jest przekazywać prawdę objawioną. Pan, Pani, pozwolą, że życia z życia będę się uczył, nie z telewizji, prasy czy innego badziewia. I to by było na tyle, idę wziąć leki. To znaczy, tabletki, bo czuję się taki jakiś lekki.

Człowiek jest dziwną istotą, czasem za bardzo wierzącą, i myślącą. Ale istotą. A rozwiązanie jest proste: wszechświat nie miał początku, nieskończoność jest rzeczywistością – rzeczywistość: nieskończonością, ale jako ludzie nigdy tego nie zrozumiemy i w pełni być może nie zbadamy ponieważ jesteśmy mimo wszystko w jakiś sposób niedorozwinięci [sorry za to słowo], niedouczeni [za to być może mniej sorry] a już na pewno nie posiadamy tych zdolności aby te kwestie dokładnie zbadać, a co dopiero pojąć. Być może inne, bardziej ogólnie albo w pewnych kwestiach rozwinięte gatunki są do tego celu lepiej stworzone, ale jakie to stworzenia? Bo skoro człowiek tylu rzeczy jako grupa nie rozumie, z pewnością są gdzieś byty bardziej rozumne. A być może to sam Bóg czy Stwórca, rzeczywiście tak ten świat stworzył bądź stworzyli, że w celach bezpieczeństwa, nie jest i nie będzie w stanie pojąć tego żaden przedstawiciel żadnego gatunku?

One thought on “Na imię mam Krzysztof

  • Maciek z Microsoft Polska
    13 listopada, 2021 at 12:38 pm

    Nasza firma jeździ na różne targi i tam mamy zaprzyjaźnione firmy, które produkują dla nas notesy, bawełniane torby z logo firmy, długopisy i inne gadżety. To zawsze jest w modzie. W lutym 2022 pojedziemy na targi reklamy i zobaczymy co teraz jest fajnego z gadżetów, co roku coś innego króluje a klient nigdy darmowym gadżetem nie pogardzi.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *.

*
*
You may use these <abbr title="HyperText Markup Language">HTML</abbr> tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>